Morda mi sie śmieje do Ciebie, mój drogi B.
Każdej nocy gdy wszyscy już śnią,
Czekam aż uraczysz mnie swą osobą.
Tylko Ty tak na mnie działasz.
Tylko na Twoją myśl tak reaguje.
Serce zaczyna mi walić jak szalone,
A ciało doznaje całkowitego paraliżu.
Jesteś dla mnie wielką zagadka którą za każdym razem probóje rozszyfrować.
Wiem że nigdy nie zdołam uzyskać dobrej odpowiedzi.
Nagle...
Zjawaisz się.
Mój oddech staje sie nie kontrolowany.
Zamykam oczy i zdaje się tylko na zmysly zapachu i słuchu
Nie ruszam się by nie zakłócać dźwięku Twych kroków.
Wtem czuje zapach siarki i papierosów.
Spokój?
W głowie miliony myśli.
Nadal czekam aż podejdziesz bliżej...
W między czasie zastanawiam się w jakiej postaci przyszedłeś.
Może tym razem nie bedziesz już aż tak tajemniczy?
Czym mnie tym razem zaskoczysz?
Może przyjdziesz i ukażesz swoje prawdziwe oblicze?
A moze tylko obdarzysz mnie swym cudownym głosem, bo nie zdołam otworzyć oczu?
Czy tak jak ostatnio staniesz w płomieniach?
Słysze jego kroki coraz wyraźniej.
Podłoga tak rozkosznie skrzypi pod jego ciężarem.
A ja?
Ja zamiram.
Wpuszczam powietrze do płuc
I z uśmiechem na twarzy nie otwierając oczu
Mowie na jednym wydechu serdeczne 'Dobry wieczór Baltazarze!'.
________________________________________ _______________________
________________________________________ __
no to od jutra tydzień próbnych matur. jejeje!
polak.matma.angol.hista.

--
[www.nathashah.eu]
Previous Page12345...Next Page